Ostatnio obejrzeliśmy zaledwie piwnicę i dopiero dziś miałam okazję zwiedzić wyższe kondygnacje budynku. Panowała w nim ciekawa atmosfera, jakby duch żywotności szpitala wciąż był w nim obecny. Pod stopami chropotała jednak złuszczona farba i szyby okien i wstawek z drzwi, roznosiło się echo kroków oraz rozmów, które prowadziliśmy ze znajomymi w środku. Wnętrze wywarło na mnie ogromne wrażenie. Był to w dużej mierze smutek, że szpital został porzucony na pastwę losu, samotnie niszczejąc i głupio wierząc w powrót swej świetności.
Stare budynki od zawsze mnie fascynowały, lecz dopiero teraz miałam rzeczywistą okazję, aby zwiedzić jeden od piwnic, aż pod strych. Zapamiętam tę wizytę na długo i chętnie wrócę tam ponownie.
Nie chcąc więcej przedłużać - oto fotki! Enjoy :)
Całuski ;*
Zajebiste :)
OdpowiedzUsuńjej, te zdjęcie z tym śladem po krzyżu *.*
OdpowiedzUsuńładnie, Farta <3
K.